Kategorie: Wszystkie | Kulinaria | Miejsca | Prasówka | Recenzje | Stosiki | Tak sobie myślę
RSS
poniedziałek, 11 kwietnia 2005

To był poruszający tydzień.

Skończył się. "Okres ochronny" - ten okres, który następuje po czyjejś śmierci, kiedy wszystko nieodwracalnie się zmienia. Dajemy sobie wtedy przyzwolenie żeby zwolnić, żeby - w pewnym sensie świętować. W tym sensie, w jakim święto jest odstąpieniem od rytuału codziennego dnia. Tak naprawdę to wszystko wróciło do jakiejś równowagi - bez natrętnego zajmowania się tylko pracą, nabywaniem i konsumowaniem. Szkoda, że nie może tak pozostać, że tkwimy tak bardzo w szponach "doczesności".  Trudno mi będzie wrócić do tego całego zgiełku - do reklam bez umiaru, głupawych teleturniejów i seriali, do przemocy i bezmyślności, do przepychania się na ulicach. Ale jak zawsze przyszedł ten moment, trzeba wrócić do rutyny - mimo smutku wykonywać swoje obowiązki, przezwyciężyć chęć do dalszego trwania w kontemplacji. I dopiero teraz będzie ciężko - bo trzeba żyć dalej.  

 

19:40, joly_fh
Link Komentarze (1) »
| < Kwiecień 2005 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
Zakładki:
1.Moje ulubione blogi (nie tylko książkowe)
2.Przeczytane w 2013
3.Przeczytane w 2012
4.Przeczytane w 2010
5.Przeczytane w 2009
6.Przeczytane w 2008
7.Wymienię/sprzedam
8.Kontakt
Co czytać?