Blog > Komentarze do wpisu

Cień gejszy

Byłam sceptyczna wobec tej książki, ale miło się rozczarowałam. To zupełnie przyzwoity kryminał, który przeczytałam błyskawicznie. Jednak przyznaję, że gdyby nie piękna okładka, nie chciałoby mi się o nim wspominać na blogu.. Kanwą Cienia gejszy jest historia sprzed ponad 100 lat, związana z przepięknymi japońskimi drzeworytami. Temat – jak na kryminał – jest ciekawy, zwłaszcza dla kogoś, kto interesuje się Japonią. Przy okazji można uzupełnić swoją wiedzę w tym zakresie, zwłaszcza, że – ku mojemu zdziwieniu – historia japońskiej gejszy oraz malarza, który wykonał drzeworyty jest autentyczna. Autorka dosyć udanie łączy zbrodnię sprzed lat z wydarzeniami współczesnymi, mającymi miejsce wcale nie w Japonii, a w Gdańsku. Jeśli miałabym się czepiać, to powiedziałabym, że szkoda, iż przy tak interesującym pomyśle na fabułę, cała opowieść nie jest bardziej finezyjna. W książce sporo się dzieje i z wydarzeń tych można by skonstruować powieść dwa razy grubszą – nie chodzi mi tu o niepotrzebne opisy i mnożenie detali, ale o stworzenie ciekawszej atmosfery i bardziej wiarygodnej oprawy zbrodni. Tymczasem akcja pędzi na łeb na szyję, trup ściele się gęsto, a autorka kwituje to wszystko kilkoma zdaniami, jakby nie mogła doczekać się puenty. Trochę zresztą za dużo tych trupów, w tak cienkiej książeczce. Nie trzeba też być geniuszem, aby odgadnąć co się wydarzyło... Mimo wszystko jednak czytało mi się dobrze – żal, że Cień gejszy kończy się tak szybko.

Moja ocena: 3,5/6

Anna Klejzerowicz, Cień gejszy, Wyd. Replika, 2011

środa, 18 lipca 2012, joly_fh

Polecane wpisy

  • Światło między oceanami

    Wysepka na skraju dalekiej Australii. Miejsce, gdzie spotykają się Ocean Indyjski oraz Ocean Spokojny. Latarnia. Światło między oceanami. W to osamotnione miejs

  • Zaginiona księga z Salem

    Być może istnieje sporo książek traktujących o procesach czarownic w Salem, jednak ja jeszcze żadnej nie czytałam, dlatego Zaginiona księga z Salem była dla mn

  • Niewidzialna pani domu

    Jak to się dzieje, że 60-letnia była pielęgniarka nagle zaczyna pisać (wydawać) książki? Może przez całe życie czuła się sfrustrowana, niewidzialna? Tak jak boh

Co czytać?