Blog > Komentarze do wpisu

Anioł panny Garnet

 

Gdybym miała znaleźć jedno słowo na określenie tej książki to byłby to SPOKÓJ. Panna Garnet jest angielską nauczycielką, która właśnie przeszła na emeryturę i z tej okazji postanowiła zafundować sobie podróż do Wenecji. Jest samotna i nieśmiała. Mamy więc mało atrakcyjną bohaterkę (obiektywnie rzecz biorąc, z punktu widzenia fikcji literackiej) i fabułę w duchu przeciętnej powieści obyczajowej, w której coś się dzieje, ale nie za bardzo. Typowo angielskie konwersacje o niczym, trochę sztuki, trochę wędrówek po Wenecji. Ładnie napisana, tylko po co? Nie uważam że ta książka jest zła, przeciwnie, jest ciepła i mądra, ale nie wzbudziła ona we mnie żadnych emocji, nie przekonała mnie, nic po sobie nie zostawiła. To jedna z tych książek, o których za dwa tygodnie zapomnę i w ogóle nie będę pamiętać, że je czytałam. 

 

Salley Vickers, Anioł panny Garnet, Wyd. Zysk i S-ka, Poznań 2003 

piątek, 16 marca 2012, joly_fh

Polecane wpisy

  • Światło między oceanami

    Wysepka na skraju dalekiej Australii. Miejsce, gdzie spotykają się Ocean Indyjski oraz Ocean Spokojny. Latarnia. Światło między oceanami. W to osamotnione miejs

  • Zaginiona księga z Salem

    Być może istnieje sporo książek traktujących o procesach czarownic w Salem, jednak ja jeszcze żadnej nie czytałam, dlatego Zaginiona księga z Salem była dla mn

  • Niewidzialna pani domu

    Jak to się dzieje, że 60-letnia była pielęgniarka nagle zaczyna pisać (wydawać) książki? Może przez całe życie czuła się sfrustrowana, niewidzialna? Tak jak boh

Co czytać?